Przeskocz do treści

Strona poświęcona życiu i twórczości Stanisława Hebanowskiego, powstała w setną rocznicę urodzin artysty.

„Jeden to z najniezwyklejszych ludzi w Polsce. Prozaik i tłumacz, krytyk i koneser teatru, człowiek ogromnej kultury i niezawodnej życzliwości, posiadający zawsze czas dla wszystkich i na wszystko,
abnegat i wyznawca Bachusa, nieprzyzwoicie przy tym pracowity i zdyscyplinowany- jest jednym z tych, którzy obok własnego dzieła, obok mrowia przyjaciół pozostawiają po sobie – legendę”

(u progu lat siedemdziesiątych Jan Paweł Gawlik tak pisał o Hebanowskim )

St. Hebanowski urodził się 25 stycznia 1912 roku w Brzóstkowie koło Jarocina.

Fot. Dwory polskie w Wielkiem Księstwie Poznańskiem. Poznań 1912

Ukończył gimnazjum klasyczne w Jarocinie, studiował na wydziale prawa, historii sztuki i filozofii Uniwersytetu Poznańskiego. Pracował w referatach kultury Jarocina, Gniezna i Poznania już od 1945 roku.

Poczynając od roku 1948, a więc jeszcze za dyrekcji Władysława Stomy, Hebanowski zostaje kierownikiem literackim Teatru Polskiego w Poznaniu i odtąd całe swoje życie i wszystkie swoje przedsięwzięcia artystyczne wiąże ze sceną .

Hamlet w reżyserii Willama Horzycy, Teatr Polski w Poznaniu, 1950

W Poznaniu jest kierownikiem literacko-inscenizacyjnym Opery Poznańskiej, redaktorem poznańskiego miesięcznika „Echo Teatralne i Muzyczne”, kierownikiem artystycznym i reżyserem Teatru Atelier i Teatru 5, wydawcą czasopisma”Proscenium”.  W 1969 roku przenosi się do Gdańska, do Teatru „Wybrzeże”, gdzie początkowo obejmuje stanowisko kierownika literackiego.  Z Poznania wyjedżdża zatem dopiero w 57 roku życia.  

Od tego momentu w jego życiu rozpoczyna się sezon gdański, czas w jego biografii reżyserskiej największej płodności artystycznej i najwybitniejszych osiagnięć w sztuce teatralnej.

Stanisław Hebanowski to także utalentowany tłumacz, jako przykład wybitnych umiejętności translatorskich niech posłuży wspaniały przekład Antygony Sofoklesa.

Poniżej „Romanca cherubina” słowa Pierre-Augustin Caron de Beaumarchais    z „Wesela Figara”, tłum. St. Hebanowski, muz.Andrzej Kurylewicz, śpiewa Wanda Warska i Czesław Niemen :

 

O wielkości Hebanowskiego jako twórcy i dowodem na wizjonerstwo niech będą słowa, które przytacza w monografii Hebanowskiego Andrzej Żurowski :

„Całe życie szukam w teatrze Absolutu, tylko On mnie interesuje, Jego Tajemnica” . Na pytanie czy chciałby Go odnaleźć, odkryć odpowiedział : ” Nie daj Boże”, fuknął – „Nigdy w życiu !”

A. Żurowski wspomina, że Hebanowski czekał na swoją monografię.  Dwa dni przed śmiercią powiedział :”Zobaczysz zdążę wykitować zanim przyniesiesz mi egzemplarz autorski”.

„Był coraz bardziej sam. Coraz smutniejszy i coraz bardziej opuszczony. Jedni odchodzili odeń w śmierć inni w życie. Ten ostatni Nowy Rok 1983, kiedy jako jedyny, poza rodziną, zjawiłem się w Stulkowym domu-bibliotece w Gdańsku przy ulicy Miszewskiego.” – pisze Żurowski.

18 stycznia Stanisław Hebanowski zmarł nagle na dworcu w Gdyni, w drodze na próbę spektaklu „Czekając na Godota”. Jakże pięknie żegnał Stulka ksiądz podczas gdańskiej mszy żałobnej: „Odszedłeś do Godota, by złożyć mu swoje dzieło”…

Reklamy